Majowie
2008 rok, okolice Wielkanocy. Grupą szalonych podróżników ocieramy do królestwa Majów w Belize i Gwatemali. Zapraszam do obejrzenia fotoreportażu z tej konfrontacji… Czytaj dalej »
Wyprawa do dżungli
Belizyjską dżunglę będziemy wspominać dwojako: jako miłą wycieczkę i jako ciężką przeprawę…
Najmłodsza pod karaibskim słońcem
Moja idolka.
Świetlna impreza
Był piękny ciepły wieczór. Wyjrzałam przez okno, wyszłam na balkon… widok powinien być taki jak zwykle, a jednak działo się coś nietypowego. Takie wydarzenia widzi się bardzo często w dzieciństwie. Niestety, po przekroczeniu granicy tak zwanej dojrzałości, zdarza się je widzieć zaledwie raz na kilka lat.
Zobaczyłam za swoim oknem Wielki Bal Świetlny. Było mnóstwo świetlnych gości, śmiali się, pili, tańczyli… pobiegłam czym prędzej po aparat – zobaczcie sami.
Pająk Majów… skorpionem?
O ja piexxxxe…, co to jest???!!!!! Na dźwięk tego okrzyku wszystkie spojrzenia i latarki zwróciły się w stronę najciemniejszego kąta niewielkiej katakumby. To coś, co tam zobaczyliśmy wywołało (przynajmniej u mnie) gęsią skórkę w okolicach potylicy. Zawołaliśmy naszego przewodnika po belizyjskich ruinach Majów, jednego z trzech stróżów piramid Caracol.
Co to jest – pająk czy skorpion?? Przewodnik zerknął na przedziwnego ruchliwego zwierza i stwierdził, że właściwie to nie wiadomo… nazywają go tutaj Pająkiem Majów. Czy jest groźny? No on wolałby nie sprawdzać…











