Prom nad Soliną
Przybywamy do Polańczyka o godzinie 23:00. Oznacza to, że o przeprawie promowej na wyspę Energetyka możemy zapomnieć. Zerkamy tylko z oddali, jak smętną postać promu spowijają gęste wieczorne mgły unoszące się znad jeziora… W ciszy i skupieniu, w niesamowitym zimnie i przy delikatnym plusku nieistniejących fal wypatrujemy w dali ratunku – stworzenia jakiegoś pływającego, które zabierze nas na ukochaną wyspę.
Tam czeka na nas ognisko, znajome twarze niewidziane od lat, tam czekają na nas wspomnienia…
25.09.2009
DO PRZECHODNiA
Mój mechanizm
raz na cztery
uderzenia serca
oddech
pół oddechu
na mrugnięcie
dwa mrugnięcia
na trzy zdziwienia
nie wiesz
na każde zdziwienie
trzy piąte milczenia
czterdzieści słów
na jedną myśl
na dwa słowa
osiem lat
dwa pociągnięcia nosem
na jedno piórem
na spojrzenie
trzy i pół muzyki
a ty
nie jesteś dla mnie
nawet ciszą
odejdź
zegarmistrzu
27 IX 2004
Błękitne okulary
Dawno dawno temu… kiedy miałam zaledwie kilka lat, pan doktor w przychodni powiedział do mnie “Jakie ty masz piękne niebieskie oczy!”. Ja zamiast ucieszyć się z komplementu, odwróciłam się obrażona odpowiadając: “One nie są niebieskie tylko BŁĘKITNE!”…
Zaczęłam od tej krótkiej historyjki nie bez powodu. Chcę żeby było jasne, że zakładam tego bloga głównie po to, aby dać upust egocentryzmowi, na który nie mam czasu ani okazji w życiu codziennym.
A moje oczy… cóż, z wiekiem trochę zbladły i poszarzały, ale ciągle działają jak błękitne okulary, ukazując mi dość optymistyczną wizję otaczającego świata…











