przepaść
co gorsza
płatki śniegu niewiele wyjaśniają
czy to ty czy twój kraj
żeś tak inny
kolor w mozaice nieprzeciętnej
i ja nie wiem
jak czytać z twoich oczu
a swoimi
już pisać listów w przestrzeń
nie umiem
w mej głowie języki się kłócą
ojczysty siedzi w kącie zagubiony
gdzież jest poezja? pytam
a on milczy uparcie
smutno mi
lecz zza ściany już słychać muzykę
i śmiechy echem od świata odbite
lepimy własną kulę
z kawałków ziemi
w kieszeniach przywiezionych
jeśli przeoczę ten moment
braknie miejsca…
Joensuu, 30.01.2006









