Moje błękitne okulary

wiersze, podróże, fotografia

Historia

Historia niedługa, banalna być może
dość smutno brzmi słowo romans
gdy człowiek pozna drugiego człowieka
i świat poza księżyc ucieka

I nagle jest jasne, że nie dziś to jutro
nie jutro to wkrótce… nieważne
że już jest, że nie trzeba nic mówić czy czekać
że się wie i z tą wiedzą się zaśnie

Lecz ona czym była gdyby
w emocje dość szybko nie wplotłaby cienia
i myśli jak węzeł gordyjski splecione
ściskają już gardło
ujmują radości
zmuszają by pióro
gdzieś kartki szukało
zmieniając na tusz wątpliwości:

(Gdzie czas? Gdzie poznanie?
pragnienie… przypadek…
Dawne błędy zapomnieć nie dają
gdzie uczucie, gdzie trudy, ma szansę czy nie ma
czy zniszczę zaczątki zbyt wczesnym oddaniem?

że kocham, nie powiem
nie stworzy to prawdy
że nie chcę, nie skłamię
stawiam bunt przed nieśmiałość dziewczęca
o odwadze mówię, o brak słów się boję
i o obcość nagłą bo nieobcość krótką

pobudki w szarości
kochanej prostoty
co romantyzm niechcący zabija
obawiać się nie chcę, lecz myśl niezależna
zakaz wstępu w świadomość omija… )

…tak zadręcza się ona
wciąż niepewna swych myśli
i walczy ze sobą o niego
a on ze swym męskim cudownym podejściem
myśli (fajnie, spotkamy się znowu
pojutrze być może, bo jutro mam trening…
zobaczymy)
zasypia jak dziecko

Dziś końca historii nie będzie na kartce
Biel ma czas na myśl dokończoną
Bo gdy człowiek pozna drugiego człowieka…
Gdzie ja jestem?
Gdzie jesteś? to cisza…
w ciemności
ktoś czeka

12 IX 2006

Reklamy

Maj 18, 2008 - Posted by | wierszowanie | , ,

Brak komentarzy.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: