Moje błękitne okulary

wiersze, podróże, fotografia

pożegnalny taniec z liściem

Liściu drewniany przeterminowany

w żółtą sukienkę odziany

w treści zapomniany

i w szufladzie

Bezsensu nie zarzucę

boś mi już nieznany

adresem obleczony nieaktywnym

Zamiaru nie zarzucę

rzucę

Cię w otchłań przestrzeni nieznanej

znanej

by duszy me myśli dostarczyć

starczyć

świadomość mi ma że ta dusza

wzrusza

się rusza w tan pędzi w tan

kręci w tan kręci w tan

bez pośpiechu

i kręci się kręci się kręci się kręci się

bez pośpiechu

i w śmiechu

i w miechu

pustka i samozdolna

żarówka i śpiewająca

gitara i stuknięta

kopara

i dusza

nieaktualny

nierymowalny

niereformowalny

taki drewniany

i w sukience

liść

polubi

14 IV 2008

Reklamy

Maj 18, 2008 - Posted by | wierszowanie | , ,

1 komentarz »

  1. Polubi.

    Komentarz - autor: Anonim | Kwiecień 27, 2015 | Odpowiedz


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: