Moje błękitne okulary

wiersze, podróże, fotografia

Zamykam oczy, a tu…

Łąka niesiana
upstrzona drobnymi
kwiatuszkami zdarzeń
taka w sam raz
do biegania bez celu
łapania pasikoników
uśmiechów spontanicznych
gubienia butów
w podskokach radosnych spotkań

Róża pielęgnowana
chochołem rozstania
przycinana dumą
by kwiat najpiękniejszy
pachniał zawsze pocałunkiem
mimo kolców intryg

Drzewo siły przywiązania
co góry przenosi
korzeniami jak zwykłym
wieczornym dobranoc

A wszystko to obrazki
na które tęsknie spogląda
nienamalowana jeszcze
miłość

11 V 2005

Reklamy

Czerwiec 5, 2008 - Posted by | wierszowanie | , ,

Brak komentarzy.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: