Moje błękitne okulary

wiersze, podróże, fotografia

JAK PRZEPROSIĆ?…

Kto wie czy jak skała jestem
by rozbijać się mogły statki
Co gwałtowniejsza fala
nie zmieni zbyt wiele – już wiesz
tylko czas znajdujący szczeliny
jak słowa przyjaciela znanego od lat

A może właśnie nie w skale
a w fali znajdę podobieństwo
co przybywa i odchodzi
nieproszona
by zmywać z czyjegoś piasku
co cenniejsze okruchy

Morze spokojne i zdradliwe
niech weźmie ode mnie ten błękit
niech w trójkącie bermudzkim ramion
już nigdy nie zaginie ten
którego nie chciałabym odnaleźć

17.08.2005

Reklamy

Czerwiec 15, 2008 - Posted by | wierszowanie | , ,

Brak komentarzy.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: