Moje błękitne okulary

wiersze, podróże, fotografia

STO

„sto” we mnie wstąpiło
w stu słowach wyrzucę
tej setki się pozbyć
co mi zaszkodzi
„sto dziesięć” mnie goni
„sto pięć” za mną chodzi

stu ludzi za oknem
ważnymi sprawami się śmieje
stu innych ich mija
sto piąty przystaje
zza liścia nie widzi
spojrzenia ni myśli
też nie pierwszej wcale

stu tamtych swe twarze
w uśmiechy przybiera
sto piąty uśmiech prawdziwy
to dziwy czy łaska
sto dziesiątego uwiera
sto jego piąta maska

sto piłeczek jak w cyrku
w sto dusz przebranych
trudno nie przeoczyć sto piątej
ktoś na głowie nie stawał
sto pytań zadawał
lecz sto piątą przeoczył odpowiedź

a ja gdzieś pomiędzy
stu co dzień widzę
i za nich w podzięce
choć liczyć nie umiem
i nie spamiętam
co dzień składam
ręce

VI 2005

Reklamy

Czerwiec 15, 2008 - Posted by | wierszowanie | , ,

Brak komentarzy.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: